Nate Silver o tym, dlaczego rok 2020 to nie rok 2016

Założyciel FiveThirtyEight o błędach w sondażach, szansach Trumpa i możliwości kryzysu wyborczego.

Jeśli kupisz coś za pomocą linku Vox, Vox Media może otrzymać prowizję. Zobacz nasze oświadczenie dotyczące etyki.

Udostępnij tę historię

  • Udostępnij to na Facebooku
  • Udostępnij to na Twitterze

Udostępnij Wszystkie opcje udostępniania dla: Nate Silver o tym, dlaczego rok 2020 to nie rok 2016

Ilustracja fotograficzna autorstwa Pavlo Conchara/SOPA Images/LightRocket za pośrednictwem Getty Images

Są dni przed wyborami 2020, a to oznacza, że ​​zaniepokojony naród obsesyjnie odświeża prognozę wyborczą FiveThirtyEight.

Nate Silver jest oczywiście twórcą tej prognozy oraz założycielem i redaktorem naczelnym FiveThirtyEight. Jego model prognostyczny z powodzeniem przewidział wynik w 49 z 50 stanów w wyborach prezydenckich w USA w 2008 r. i we wszystkich 50 stanach w 2012 r. A w 2016 r. FiveThirtyEight Silvera dało Donaldowi Trumpowi 29-procentowe szanse na zwycięstwo, a Silver był rzadkością wśród analityków podkreślających oznaczało to, że Trump naprawdę mógł wygrać.

Poprosiłem więc Silvera, aby dołączył do mnie w moim podcastie, aby porozmawiać o tym, co zmieniło się od 2016 roku, co nowego w jego prognozie na ten rok, czy można ufać sondażom, jak geografia wyborcza zmienia strategie kampanii, jak zmieniła się strategia kampanii Bidena zadziałało, czy Trump nie radzi sobie z „podstawami” i nie tylko.

Następuje edytowana transkrypcja naszej rozmowy. Pełną rozmowę można usłyszeć w The Ezra Klein Show.

Ezra Klein

Co poszło nie tak w sondażach w 2016 roku?

Nate Srebrny

Cóż, są pewne stopnie błędów. Sondaże często omijają wybory o 2, 3 lub 4 punkty, co miało miejsce w 2016 roku. Przed wyborami ludzie muszą być przygotowani na to, że mają 2, 3 lub 4 punkty przewagi — i właśnie to Clinton miał w kluczowych stanach — nie utrzyma się w blisko 100 procentach czasu. Możesz wygrać 70 procent czasu, jak w prognozie FiveThirtyEight.

To powiedziawszy, istnieje kilka rzeczy, które można zidentyfikować. Po pierwsze, większość niezdecydowanych wyborców w trzech kluczowych stanach – Wisconsin, Michigan i Pensylwanii – skierowała się w stronę Trumpa. Gdyby ci niezdecydowani wyborcy podzielili się 50-50, Clinton wygrałby w kraju o 5 lub 6 punktów.

To, o co myślę, że obwiniasz ankieterów, to ważenie wykształcenia. Jeśli po prostu losowo zadzwonisz do osób z książki telefonicznej lub użyjesz listy zarejestrowanych wyborców, tradycyjnie uzyskasz więcej osób starszych niż młodszych, kobiet więcej niż mężczyzn i białych więcej niż osób kolorowych. Więc ankiety wagowe odpowiedzi, aby uwzględnić te rozbieżności.

Ale prawdą jest również, że osoby z wyższym wykształceniem częściej odpowiadają na ankiety. Kiedyś nie było prawdziwego rozłamu w kwestii edukacji, kto na kogo głosował, ale teraz – przynajmniej wśród białych wyborców – istnieje duży rozłam między wyborcami Bidena i Clintona, którzy wykształcili się w college'u, a wyborcami Trumpa spoza college'u. Więc jeśli nadliczysz próbkę białych wyborców z wyższym wykształceniem i zaniżysz próbkę białych wyborców niebędących studentami, uzyskasz ankietę, która za bardzo będzie skłaniać się ku Clintonowi.

Ezra Klein

Więc dwa pytania na ten temat. Po pierwsze, jak wypada prowadzenie Bidena w porównaniu z prowadzeniem Clintona w 2016 roku? Po drugie, czy uważasz, że ankieterzy poprawili błędy, które popełnili w 2016 roku, tak że ich ankiety będą bardziej wiarygodne w tym roku?

Nate Srebrny

Najpierw cofnę się i powiem, że Trump może nadal wygrywać. W 2016 r. nasza ostateczna prognoza mówiła, że ​​Trump ma 29 procent szans i to się sprawdziło; teraz dajemy mu 12 procent szans na wygraną w listopadzie. To nie jest trywialne, ale to inny krajobraz.

Jedną różnicą jest to, że w tym roku jest mniej niezdecydowanych wyborców. W 2016 roku było około 13 lub 14 procent niezdecydowanych plus osoby trzecie; to około 6 procent w tym roku. To całkiem duża różnica. Tak więc ten pierwszy opisany przeze mnie mechanizm, który pomógł Trumpowi, prawdopodobnie nie będzie miał znaczenia. Trump mógłby wygrać każdego niezdecydowanego wyborcę w tych sondażach, a i tak niewiele straciłby Kolegium Elektorów.

Przewaga Bidena jest również nieco większa. Po liście Comeya [dyrektor FBI James], przewaga Clinton spadła do 3-4 punktów w sondażach krajowych i 2 lub 3 punktów w średnim stanie krytycznym. Biden wyprzedza o więcej niż 5 punktów w średnim stanie punktu krytycznego.

Z pewnością możemy znaleźć przypadki w przeszłości, w których w kluczowych stanach wystąpił 5-punktowy błąd w sondażach — dlatego Trump może wygrać. Ale błąd z 2016 roku nie byłby wystarczający: gdyby sondaże chybiły dokładnie z takim samym marginesem, dokładnie w tych samych stanach, to zamiast stracić te trzy kluczowe stany Pasa Rdzy o 1 punkt, Biden wygrałby je o 1 lub 2 punkty. Mógłby również utrzymać się w Arizonie, gdzie sondaże w 2016 r. były dobre. Byłoby więc blisko, ale ostatecznie wybrał Bidena, toczące się spory sądowe itp.

Ezra Klein

Analityk danych David Shor udostępnił wykres pokazujący, że sondaże z 2018 r. wciąż niedoważają republikańskich wyborców w niektórych z tych samych stanów Środkowego Zachodu, co w 2016 r. Mimo że próbowali wykorzystać edukację jako wskaźnik i ważyć go w inny sposób, to nadal nie w pełni zmierzyło to, czego brakowało w elektoracie republikańskim.

Czy uważasz, że sposób przeprowadzania ankiet w tych stanach w 2020 r. jest lepszy?

Nate Srebrny

Możliwe, że nawet w obrębie, powiedzmy, grupy demograficznej osób bez wyższego wykształcenia, zwolennicy Trumpa po prostu mniej odpowiadają na twoje ankiety. To zawsze jest problem.

Ale istnieje długa historia nieprzewidywalnego kierunku błędów w sondażach: jeśli sondaże chybią w jednym kierunku — powiedzmy w kierunku republikańskim — w jednym roku, to jest równie prawdopodobne, że w następnym roku ponownie chybią w kierunek Republikański lub kierunek Demokratyczny.

To dlatego, że ankietowanie to dynamiczna nauka, a ankieterzy nie chcą się mylić. Szczególnie nie chcą się mylić w ten sam sposób dwa razy z rzędu, więc wprowadzą wszelkiego rodzaju nowe poprawki. Tak więc sondaże mogą się mylić, ale trudno jest stwierdzić, w jakim kierunku byłyby błędne, gdyby się myliły.

Ezra Klein

Myślę, że ludziom łatwo jest wyobrazić sobie, jak sondaże mogą być błędne w kierunku Donalda Trumpa, ponieważ ludzie przeżyli to i mają to odczuwalne. Ale jak często podkreślasz, sondaże w 2012 roku były trochę błędne, ale w kierunku Baracka Obamy. Gdyby sondaże były błędne w kierunku Joe Bidena, jak myślisz, jaki byłby najbardziej prawdopodobny powód?

Nate Srebrny

Myślę więc, że masz historię, która zaczynałaby się od tego, że być może ankieterzy nie byli przygotowani na tak wczesną falę głosowania. Prawdopodobnie masz wyborców w sondażach. Jest to oparte na pewnej kombinacji ich historii głosowania i odpowiedzi. Cóż, niektórzy z tych ludzi nie zagłosują. Ich samochód nie wystartuje w dniu wyborów lub w ich okolicy wybuchnie epidemia Covid. Jeśli jednak już zagłosowałeś, masz 100% szans na zagłosowanie. Może więc być tak, że Demokraci nie otrzymali wystarczającej liczby punktów za wczesne głosowanie.

W tym miejscu warto też pomyśleć o zachętach. Wyobraź sobie, że jesteś ankieterem i masz do wyboru dwa modele rozjazdów. Jednym z nich jest nowomodny model frekwencji, który uwzględnia wczesne głosowanie. Drugi to bardziej tradycyjny, konserwatywny model.

Jeden z nich zdobył Biden o 6 punktów w Wisconsin. A jeden ma go aż o 10 punktów. Nie ma zbyt dużej zachęty do publikowania 10-punktowego leadu. Jeśli Biden wygra o 10, podczas gdy ty miałeś go o 6, ludzie powiedzą, że była to całkiem dobra ankieta. Ale jeśli Trump wygra, będziesz wyglądać o wiele gorzej. Myślę więc, że istnieje wiele zachęt, aby mieć pewność, że nie brakuje wyborców z białej klasy robotniczej, które mogą nie dotyczyć wyborców latynoskich w Arizonie dzisiaj teraz lub młodszych wyborców, którzy w przeszłości nie byli wiarygodnymi wyborcami, ale ewidentnie się zmieniają. w tym roku.

Ezra Klein

Jak już mówimy, prognoza FiveThirtyEight przewiduje, że Biden ma 88 na 100 szans na wygranie wyborów, a Trump ma 12 na 100 szans. Mówiliśmy o prawdopodobieństwach po jednej stronie tego rozkładu, tej, w której Trump wygrywa. Jak wygląda wynik po drugiej stronie? Co on wygrywa w 12 procentach najlepszych scenariuszy dla Bidena?

Nate Srebrny

5-punktowy błąd w sondażu na korzyść Bidena oznacza, że ​​wygrywa 13 lub 14 punktami. To byłby największy margines porażki od czasów Hoovera. Przekroczyłoby to margines, który Jimmy Carter przegrał z Ronaldem Reaganem w 1980 roku. Oznaczałoby to, że Biden wygrałby prawie wszystkie stany powszechnie uważane za konkurencyjne, w tym prawdopodobnie Teksas, Ohio, Iowa i Georgia.

Gdy wyjdziesz poza Teksas, nie ma wielu innych stanów bliskich losowi. W wielu naszych symulacjach dobra noc Bidena kończy się zwycięstwem w Teksasie. Poza tym zajęłoby to naprawdę duże pudło wyborcze.

Ezra Klein

Myślę, że jedną z naprawdę interesujących rzeczy, które zrobiłeś w modelu FiveThirtyEight w 2020 roku, jest dodanie indeksu niepewności. Co wchodzi w skład tego indeksu i czego do tej pory Cię nauczył?

Nate Srebrny

Przeanalizowaliśmy wiele czynników, które historycznie są skorelowane z niepewnością i wskazują w tym roku przeciwne kierunki.Z jednej strony fakt, że masz niewielu wyborców niezdecydowanych i niewielu wyborców osób trzecich. Fakt, że masz stabilne odpytywanie i wyższą polaryzację — to wszystko sprawia, że ​​model jest bardziej pewny wyniku.

Ale istnieją inne czynniki, które wskazują na inny kierunek. Dwa najważniejsze to stopień niepewności gospodarczej i ilość wiadomości. Ten ostatni stał się niesławny. Używamy indeksu opartego na liczbie nagłówków New York Times o pełnej szerokości. Im więcej takich masz, tym bardziej niepewne są wiadomości. Kiedy na przykład Donald Trump dostał Covid-19, był to nagłówek banerowy w New York Times przez trzy lub cztery dni. To jest coś, co poruszyło sondaże. Ale w większości te monumentalne wydarzenia nie poruszyły zbytnio sondaży.

Kiedy Stany Zjednoczone po raz pierwszy doświadczyły kryzysu Covid, początkowo pojawiło się trochę sympatii dla Trumpa, które zaczęły słabnąć. Potem w czerwcu, kiedy drugi szczyt miałeś więcej w południowych stanach plus protesty George'a Floyda, to trochę poruszyło sprawy. Ale masz te monumentalne wydarzenia historyczne i przechodzisz od Trumpa minus 6 do Trumpa minus 9. To nie jest nic, ale oznacza to, że 1,5 procent Amerykanów zmienia swój głos. Więc ludzie wydają się być cholernie zamknięci w tym, co myślą o Trumpie i Joe Bidenie.

Ezra Klein

Napisałem całą książkę o polaryzacji, a jednym z głównych argumentów, które wysuwam, jest to, że wraz ze wzrostem polaryzacji amerykańska polityka staje się bardziej stabilna pod względem preferencji ludzi, ponieważ decyzje są dla nich jaśniejsze. Wszyscy umieściliście to w modelu.

Ale gdybyś powiedział mi rok temu, co wydarzy się w przyszłym roku — koronawirus, śmierć 200 000 Amerykanów, rodzaj niestabilności gospodarczej, którą widzieliśmy, George Floyd i protesty narodowe — nie przewidziałbym że rok później jego ocena aprobaty wzrośnie o 1 punkt.

Czy jesteś zaskoczony poziomem stabilności?

Czy coś może zmienić zdanie Amerykanów na temat Donalda Trumpa?

Nate Srebrny

Na pewno uważam, że hipoteza, że ​​polaryzacja prowadzi do bardziej stabilnej opinii publicznej, jest całkiem rozsądna. W tym roku został przetestowany całkiem nieźle. Chociaż jeszcze jedną prognozą spolaryzowanej polityki jest to, że uzyskasz węższe wyniki. Masz więc więcej bliskich wyborów.

Nie jestem pewien, czy Trump musiał przegrać te wybory pod nieobecność Covida. Będzie to słynna debata, jeśli przegra. Ale jeśli spojrzysz na sondaże w Michigan, Wisconsin i Pensylwanii w marcu lub kwietniu, były to bardzo wyrównane wyścigi — w granicach jednego lub dwóch punktów. Tak więc rzeczy zmieniły się w sposób, który ma znaczenie, ale tylko w kategoriach względnych.

Kolejną zabawną rzeczą w tych wyborach jest to, że ze względu na przewagę Trumpa Electoral College, między osuwiskiem Bidena a niezwykle konkurencyjnym, prostym wykończeniem zdjęć nie ma zbyt wiele kompromisu.

Jeżeli Trump pobije swoje sondaże o 2 punkty, to jest to podrzucenie. Jeśli Biden pobije swoje sondaże o 2 punkty, to jest to Obama 2008, który ludzie uważają za osuwisko. Tak więc krawędź Kolegium Elektorów robi dużą różnicę i dlatego istnieje ten bardzo rozwidlony, binarny rodzaj świata, w którym wydaje się, że oscylujemy między „o mój Boże, znowu 2016” a „Trumpem jest Herbert Hoover”.

Stopień, w jakim amerykańskie instytucje polityczne opierają się na Republikanach — i dlaczego ma to znaczenie w 2020 r.

Ezra Klein

Jest odkrycie politologa Alana Abramowitza, o którym dużo myślę. Odkrył, że w latach 1972-1984 poszczególne stany wahały się średnio o 7,7 punktu między wyborami prezydenckimi. Ale od 2000 roku ta zmiana wyniosła zaledwie 1,9 punktu. Nastąpił więc naprawdę duży spadek zmienności.

Uderza mnie, że istnieje inny bodziec dla polityków, którzy są narażeni na realne ryzyko utraty wyborców, których mieli wcześniej, w przeciwieństwie do polityków, którzy zasadniczo bez względu na to, jak osiągną, zachowają dotychczasowych wyborców. Jestem ciekaw, jak to oceniasz.

Nate Srebrny

Istnieją dwie wielkie fundamentalne rzeczy, które rządzą każdym aspektem amerykańskiej polityki. Numer jeden to rosnący stopień polaryzacji. Jest to prawdopodobnie najmocniejszy trend ostatnich 30 lat, który ujawnia się na wiele sposobów. Numer dwa to przewaga GOP w instytucjach politycznych, zwłaszcza w Senacie, ze względu na nadreprezentację obszarów wiejskich.

Rozmawialiśmy wcześniej o tym, jakie to było osuwisko, kiedy Obama wygrał w 2008 roku. Wygrał 7 punktami. Republikanin ma około 6 do 7 punktów przewagi w Senacie, co oznacza, że ​​stan środkowy jest o około 6 punktów więcej republikański w całym kraju. Demokraci mogą więc wygrać, ale tylko wtedy, gdy wygrają w osuwisku.

Ma to kilka implikacji. Jednym z nich jest to, że polityka publiczna jest dostosowana do starszego, bardziej wiejskiego, bielszego elektoratu.GOP nie wykorzystuje tego, mówiąc, że wygramy wszystkie wybory przez całą wieczność – możemy mieć stabilną, większościową koalicję. Zamiast tego, mówią, zamierzamy wprowadzić bardzo agresywną politykę, której mediana wyborcy nie spodobałaby się. Ale nie musimy zdobywać mediany wyborcy. To reguluje wiele podejmowanych przez nich decyzji.

Ezra Klein

Jak zmieni się to dla Demokratów, jeśli dodadzą DC, a Portoryko również zdecyduje się zostać stanem? Jak zmieniłoby to mapę Senatu?

Nate Srebrny

To przesuwa go do około +4 dla Republikanów. Gdyby Demokraci dodali Waszyngton i Portoryko i podzielili Kalifornię na trzy części, gdzie wszystkie te Kalifornie były przynajmniej trochę niebieskie, Senat nadal byłby szczupłym republikaninem o +2.

Ezra Klein

Jak wygląda według Ciebie partyzant Leansing College? Jaka jest tam przewaga GOP? I jak trwała jest ta przewaga, biorąc pod uwagę, jak wyglądają dane demograficzne?

Nate Srebrny

W 2016 roku było to około 3 punktów. Clinton straciła Wisconsin o około punkt, kiedy wygrała w głosowaniu powszechnym o 2 punkty. W przypadku Bidena wygląda to podobnie — wokół 3-punktowej luki.

Uważam, że luka w Kolegium Elektorów jest bardziej efemeryczna. W 2008 i 2012 r., gdybyś miał wybory do końca zdjęć, tak jak w 2016 r., Obama wygrałby Kolegium Elektorów — przekroczył swoje krajowe marginesy w stanie krytycznym. Dzięki temu może się dość łatwo obracać w tę i z powrotem.

Gdyby Texas się odwrócił, zrobiłoby to dużą różnicę. Jedynym stanem, który jest niedoceniany jako problem dla Demokratów, jest Floryda, która ma mnóstwo głosów elektorskich. Floryda, jeśli w ogóle, była jednym z najgorszych stanów Bidena w tym roku, biorąc pod uwagę fakt, że ma 8 lub 9 punktów przewagi w kraju.

Ezra Klein

Czy masz oszacowanie, jak duży jest republikański lean w Izbie?

Nate Srebrny

Trochę trudno oszacować w Izbie, ponieważ przewaga jest częściowo powiązana z obowiązkami; gdy zdobędziesz przewagę, jaką mają teraz Demokraci, może to być trudne do pokonania. Ale to prawdopodobnie około 3 lub 4 punkty. To był trochę ruchomy cel, ponieważ w 2010 roku miałeś bardzo republikański rok, więc miałeś dużo gerrymanderingu, który faworyzował GOP. Istnieje również wiele grup Demokratów na obszarach miejskich. Większość obszarów miejskich jest bardziej demokratyczna niż większość obszarów wiejskich Republikanów. Stwarza to nierówność, która sprawia, że ​​środkowa dzielnica jest bardziej republikańska.

Mając to na uwadze, masz wiele podmiejskich dzielnic, które stały się czymś, co czasami nazywa się „dummymanderami”. Jeśli przedmieścia Houston czy Dallas były 10 punktów na korzyść GOP w 2010 roku i sytuacja zmieniła się o 12 punktów, to nagle teraz masz idealnie nieefektywnie skonfigurowane w drugą stronę, gdzie Demokraci ledwo wygrywają wszystkie te dzielnice w Teksasie lub na przedmieściach Atlanty, Kalifornii czy co tam. Tak więc zalety są teraz mniej istotne.

Kolejną niesprawiedliwością jest to, że kiedy Republikanie dostaną trifecta w stanie, będą, ogólnie rzecz biorąc, gerrymanderami tak często, jak tylko mogą ujść im na sucho. Demokraci często powołują jakiś rodzaj bezpartyjnej komisji, aby walczyć z powrotem do 50/50.

Jedną inną rzeczą, o której należy pamiętać, jest to, że gerrymanderzy GOP byli tak skuteczni w 2010 roku w niektórych stanach, że demokratom trudno jest odzyskać stanową legislaturę w stanach takich jak Wisconsin. Zwykle po 10 latach czyścisz konto stosunkowo do czysta, ale w stanie, w którym nie ma zbyt wielu zmian demograficznych – gdzie faworyzuje się partię, która już miała gerrymandering – może to stać się powtarzającym się błędem, który utrzymuje się przez dziesięciolecia.

Dlaczego Biden wygrał prawybory Demokratów — i dlaczego teraz wygrywa

Ezra Klein

Gdyby prezydentura została wybrana w głosowaniu powszechnym w 2016 r., Donald Trump przegrałby. Myślę, że na tym świecie wśród Republikanów byłoby dużo frustracji, że frakcja Trumpów w partii nominowała kandydata, który wygrał wybory. I być może z tego powodu Partia Republikańska zreformowałaby się.

Demokraci mają odwrotną wersję tego: muszą wygrywać dość dużą przewagą na poziomie prezydenckim, Senatu i Izby. Właściwie odpowiedzieli na to, a Joe Biden był ich odpowiedzią w 2020 roku. Joe Biden nie był ulubionym wyborem większości frakcji Demokratów, jakie znam, ale był odpowiedzią na pytanie: Kto byłby do zaakceptowania dla białych robotników- wyborcy klasowi w Wisconsin i Pensylwanii — rodzaj wyborców, których Demokraci obawiali się, że przegrywają?

Sondaże wydają się wskazywać, że odniosło to strategiczny sukces — że Biden faktycznie zmienia koalicję. Czy uważasz, że Biden faktycznie zmienił koalicję? A może sądzisz, że te wybory byłyby takie same pod każdym demokratą?

Nate Srebrny

W prawyborach miałeś dość wyraźny kontrast między Berniem Sandersem a Joe Bidenem. Przemówienie Berniego wyraźnie brzmiało: Wygramy to dzięki dużej frekwencji młodych ludzi i osób kolorowych. Jesteśmy największą koalicją. Więc wygramy i w ten sposób wygramy także Biały Dom. Frekwencja, frekwencja, frekwencja.

Podczas gdy Biden dotyczy perswazji i mediany wyborcy. Mediana wyborców Demokratów lubiła Medicare-dla-wszystkich, ale trochę bardziej podobała się opcja publiczna i czuła się, jakby była trochę bezpieczniejsza w wyborach. Na dobre lub na złe, propozycja Joe Bidena się sprawdziła: Powodem, dla którego jest daleko w tych sondażach, nie jest to, że frekwencja Demokratów jest szczególnie wysoka w porównaniu z frekwencją GOP – to dlatego, że wygrywa niezależnych 15 punktami, a moderuje 30 punktami. Odzyskuje sporą liczbę wyborców Obamy-Trump i zatrzymuje sporą liczbę wyborców Romneya-Clintona. Sondaże mówią, że Biden przekonuje medianę wyborcy, by nie popierał Donalda Trumpa.

Biden jest politykiem na wiele sposobów. To także powrót w tym sensie, że jest bardzo koalicyjny. Nie jest bardzo ideologicznym facetem. Jest określany jako umiarkowany, co moim zdaniem odzwierciedla również uprzedzenie, że jeśli jesteś starszym białym mężczyzną, możesz mieć takie same stanowiska polityczne, ale zostaniesz uznany za mniej radykalnego niż młoda Latynoska. Mimo to jest w stanie doskonale dostosować się do tego, czego chce mediana wyborców Demokratów i jest dobry w słuchaniu różnych koalicji w partii. Dlatego od dawna odnosi sukcesy. Jest bardzo transakcyjny i dobry w wysłuchiwaniu różnych żądań różnych okręgów partyjnych.

Ezra Klein

Po nominacji Johna Kerry'ego przez Demokratów i przegranej z Georgem W. Bushem W 2004 roku panował pogląd, że Demokraci muszą odzyskać serce. Zaczęli myśleć o facetach takich jak Brian Schweitzer w Montanie. A potem to, co faktycznie wydarzyło się w 2008 roku, to to, że rządzą Barackiem Husseinem Obamą z Chicago w stanie Illinois i mają to gigantyczne zwycięstwo.

W ten sposób powyborcza ekspertyza naprawdę zawodzi. Jest chęć odbicia ostatniej wojny. Demokraci reagowali na rok 2004, ale rok 2008 był po prostu innymi wyborami w innym kontekście i coś innego się sprawdziło.

Myślę, że tak też się stało. Jednym z dominujących poglądów po 2016 roku było to, że Donald Trump dał ludziom coś, na co można głosować na. Możesz go nie lubić, ale przynajmniej uważa, że ​​system nie jest w porządku. Więc nastąpił wzrost liczby polityków, którzy na to zareagowali. Populistyczni politycy na lewicy, jak Bernie Sanders czy, w inny sposób, Elizabeth Warren. Inne postacie po lewej, które próbują dorównać energii Donalda Trumpa, ale naprawdę mocno naciskają na dywersyfikację Ameryki.

I tutaj pojawia się Joe Biden z niemal strategią bycia nieobraźliwym — ma popularne zasady i mówi fajne rzeczy. A w tych sondażach widać, że 70-30 wyborców Trumpa twierdzi, że głosuje na Trumpa, a nie na Bidena. A około 70-30 wyborców Bidena twierdzi, że głosuje przeciwko Trumpowi, a nie za Bidenem. A Biden jest daleko do przodu!

W pewnym sensie Donald Trump dostarcza entuzjazmu, a Joe Biden po prostu odmawia mu czegoś naprawdę ważnego, z którym może się zmierzyć. Biden ma tę dziwną sztuczkę strategii wyborczej, która wydaje się procentować.

Nate Srebrny

Myślę, że rok 2016 był pełen entuzjazmu, to błędna diagnoza. Jeśli spojrzysz na pracę Davida Shora, próbował to rozbić. Prawdopodobnie 80 procent zmiany w kierunku Trumpa dotyczyło wyborców od Obamy do Trumpa i z powodu perswazji, a nie frekwencji. Jednym z podstawowych elementów matematyki za tym jest to, że jeśli przekonam cię, Ezra, do przejścia z Trumpa na Bidena, będzie to netto +2 dla Bidena. Miałeś -1, teraz jesteś +1. Jeśli wyślę kogoś nowego dla Bidena, to tylko +1. Dlatego perswazja ma większe znaczenie.

Ezra Klein

Chcę wrócić do teorii Berniego, ponieważ uważam, że nie byliśmy w 100 procentach sprawiedliwi. Kampania Sandersa miała prawdziwą teorię o wyborcach o niskim przywiązaniu — ludziach, którzy się nie wychodzą. Pomysł polegał na tym, że ci ludzie nie pojawiają się, ponieważ nie mają wystarczająco jasnego wyboru. Ale jeśli zaproponujesz ambitną politykę, taką jak opieka zdrowotna dla wszystkich, zielony nowy ład i inne – coś, czego nie zrobili Bidens i Clinton na świecie – ci ludzie będą mieli powód, by głosować.

To tak naprawdę nie wyszło w prawyborach. Wiele z tych osób nie głosowało na Berniego Sandersa. A to rodzi pytanie: dlaczego ludzie nie głosują? Często mamy frekwencję w przedziale 50-60 procent w wyborach prezydenckich. Co wiemy o tych marginalnych wyborcach — ludziach, którzy mogą się pojawić, ale często nie?

Nate Srebrny

Ogólnie rzecz biorąc, pomysł, że twoje poglądy na 10 lub 12 różnych kwestii są silnie skorelowane, ma sens dla silnych stronników, ale nie ma to sensu dla wielu wyborców.Odbył się świetny odcinek The Daily, w którym losowo wybrali wyborców, aby porozmawiać o nominacji Amy Coney Barrett do [Sądu Najwyższego].

Pewna kobieta powiedziała: „Cóż, jestem pro-life, ale jeśli naprawdę jestem pro-life, to czy Donald Trump rzeczywiście jest kandydatem pro-life w tych wyborach?” Myśli szerzej o tym, co to oznacza, więc prawdopodobnie czuje się bardzo skonfliktowana. Lubi wybory Sądu Najwyższego Donalda Trumpa; nie podoba jej się, jak traktuje kobiety, jak zachowuje się na Twitterze, albo że wydaje się, że nie chce mieć polityki zdrowotnej w kraju. Myślę więc, że w miarę jak sprawy stają się bardziej spolaryzowane, ludzie, którzy rezygnują, mają bardziej heterodoksyjne poglądy polityczne.

Są też ludzie, którzy czują, że będzie im trudno głosować lub ich głos nie ma znaczenia. Tłumienie wyborców ma różne skutki w zależności od różnych okresów czasu. Na krótką metę, jeśli spróbujesz stłumić głosowanie i ludzie się o tym dowiedzą, mogą być bardziej zmotywowani do głosowania. Jednak na dłuższą metę, jeśli wiem, że za każdym razem, gdy muszę głosować, jest długa kolejka, która może mieć efekt kumulacyjny.

Ezra Klein

Jedną z konsekwencji naszej wcześniejszej rozmowy o polaryzacji jest to, że za nominowanie kandydatów, którzy są bardziej skrajni ideologicznie, kara jest mniejsza. Nawet jeśli uważasz, że Ted Cruz jest naprawdę konserwatywny lub Donald Trump jest trochę wariatem, po prostu nie możesz znieść Hillary Clinton, więc i tak głosujesz na Trumpa lub Cruza. Z drugiej strony, nawet jeśli uważasz, że Elizabeth Warren lub Bernie Sanders są zbyt liberalni, nie zagłosujesz na Donalda Trumpa, więc popierasz kandydata bardziej liberalnego niż ty.

Więc myślisz, że zrobiłoby to dużą różnicę, gdyby Sanders był nominowany? Jak myślisz, jak różniłby się od Bidena?

Nate Srebrny

Więc tak naprawdę stwierdzamy, że nadal istnieje dość duży wpływ na to, gdzie ustawiasz się w kwestiach. Trochę trudno jest zdefiniować liberalne kontra konserwatywne, więc przyjrzymy się, jak często członkowie Kongresu głosują ze swoją partią. Członkowie, którzy częściej zrywają ze swoją partią, radzą sobie trochę lepiej, inne rzeczy nie zmieniły się. Ta przewaga nie zmniejszyła się od 1990 r., kiedy to zaczyna się nasz zestaw danych.

Myślę, że Bernie dałby Trumpowi inny wektor kampanii, w którym mógłby powiedzieć: „socjaliści nadchodzą!” Próbuje powiedzieć, że Biden jest koniem trojańskim dla AOC [Rep. Alexandria Ocasio-Cortez] oraz Bernie i Warren. Może ten argument działa w przypadku niektórych wyborców, ale przyznajesz też, że sam Biden nie jest taki zły, co jest dziwną strategią.

Spójrz, Biden ma 8 lub 9 punktów. Myślę, że kara za bycie bardziej w lewo prawdopodobnie nie wystarczy, aby Sanders stał się słabszym graczem – byłby faworytem. Ale myślę, że kiedy patrzymy na te rzeczy i mierzymy ideologię, wydaje się, że ma to wpływ.

Teraz Bernie mógł być skuteczny z innych powodów. Jedną z rzeczy, w których uważam, że ludzie Bidena nie poradzili sobie zbyt dobrze, jest rejestrowanie nowych osób do głosowania. Do niedawna nie wykonywali też wielu operacji pukania do drzwi. Więc Bernie zrobiłby pewne rzeczy lepiej. Ale jestem kimś, kto nadal wierzy w twierdzenie o medianie wyborcy, jak sądzę.

Ezra Klein

Pozwól, że zapytam o odwrotną stronę tego: Donalda Trumpa. Trump nigdy nie wygrał wyborów z większą liczbą wyborców. Nigdy nie był powyżej 50 procent w średnich ocenach aprobaty. Czy uważasz, że inny kandydat Republikanów, typowy Republikanin, miałby dziś silniejszą pozycję niż Trump?

Nate Srebrny

Jednym ważnym pytaniem, które jest istotne dla tego, jak myślimy o tych wyborach, jest to, gdzie w naszej specyfikacji wskazują podstawy? To bardzo nerwowe określenie. Ale tak naprawdę uważamy, że typowy Republikanin powinien iść łeb w łeb z typowym Demokratą, ponieważ ożywienie gospodarcze było dość solidne w trzecim kwartale i ponieważ masz zasiedziałego kandydata, który zwykle jest wybierany ponownie częściej niż nie.

Jeśli rozejrzysz się po całym świecie, wskaźniki akceptacji wielu liderów wzrosły we wczesnych stadiach koronawirusa. Myślę, że jeśli Trump wykazał jakąś podstawową empatię i po prostu powiedział właściwe rzeczy i nie stanął na drodze podstawowych rzeczy, które każdy kraj musi zrobić – i wtedy mamy 30-procentowe odbicie GOP w trzecim kwartale – nie jestem pewien, że przegra swoją kampanię. Przynajmniej może być wystarczająco blisko, gdzie jego 3-punktowa przewaga Kolegium Elektorów przydałaby mu się. Dlatego nie był zbyt skutecznym politykiem z wyborczego punktu widzenia.

Dlaczego Silver uważa, że ​​nie powinniśmy się zbytnio przejmować możliwością kryzysu wyborczego

Ezra Klein

Gdy mówimy o wyborach, myślę, że ludzie myślą, że są dwa wyniki: wygrana lub przegrana. A w tych wyborach wydaje mi się, że są trzy: wygrana, przegrana i kryzys.

Kiedy mówimy o, powiedzmy, możliwości popełnienia 3- lub 4-punktowego błędu w sondażach w kierunku Donalda Trumpa, to oznaczałoby to, że wybory byłyby bardzo blisko w kluczowych swingowych stanach. W świecie, w którym z powodu Covid-19 masz dużo głosów mailowych, kilka republikańskich prób zapobieżenia lub zdyskredytowania tych głosów, a Sąd Najwyższy z Amy Coney Barrett prawdopodobnie ma ostatnie słowo w sprawie orzeczeń wyborczych, to jest sytuacja gdzie moglibyśmy stanąć w obliczu prawdziwego kryzysu legitymacji nad tym, kto wygrał. Jak szalony był Bush v. Gore, naprawdę martwię się, że jeśli odtworzysz to teraz, stanie się to o wiele bardziej szalone.

Twoje modele wyraźnie nie próbują mierzyć skutków szykan wyborczych, ale jestem ciekaw, jak myślisz o tej możliwości.

Nate Srebrny

Zawsze martwię się tymi rozmowami, ponieważ scenariusz chaosu jest tak zły, że niezależnie od tego, czy wynosi 2 procent, 5 procent czy 15 procent, nadal musisz się tym bardzo martwić. I z pewnością jest gdzieś pomiędzy niskimi a średnimi cyframi, jeśli nie trochę wyżej — chociaż w żadnym wypadku nie jest to wynik modalny.

Ale myślę, że jest kilka rzeczy, o których należy pamiętać. Po pierwsze, ludzie zapominają, jak blisko była Floryda w 2000 roku. Sprowadziło się to do około 537 głosów w stanie z 10 milionami ludzi. To nie tylko margines przeliczenia — to dokładnie na nosie. I wciąż jest dość niejasne, kto ostatecznie wygrał Florydę, w zależności od czadów z dołeczkami i głosowania motyli w hrabstwie Palm Beach i wszystkiego innego.

Po drugie, kwestią, która najprawdopodobniej wpłynie na debatę, są karty do głosowania zwracane po dniu wyborów. W rzeczywistości nie jest to tak wiele kart do głosowania i mogą nie być tak demokratyczne, jak przypuszczają ludzie, ponieważ Demokraci są bardziej sumienni we wczesnym wysyłaniu swoich kart do głosowania. Jeśli spojrzysz na zwrócone do tej pory karty do głosowania, Demokraci mają około 30-punktową przewagę nad tożsamością partyzancką, jeśli chodzi o to, kto oddał więcej kart do głosowania; jeśli spojrzysz na karty do głosowania, które nie zostały jeszcze zwrócone, ale zostały poproszone, to tylko 12-punktowa przewaga dla Demokratów.

Możliwe, że próby stłumienia wyborców mogą przynieść odwrotny skutek, jeśli sprawią, że ludzie, których próbujesz stłumić, będą bardziej czujni. Możesz sobie wyobrazić Demokratów, którzy bardziej pilnie zdobywają swoje głosy na początku, znajdują różne sposoby głosowania, przestrzegają wszystkich zasad — w takim przypadku te rzeczy mogą nie pomóc GOP.

Ostatnia rzecz, o której trochę myślę, to: czy głosowanie jest trudniejsze czy łatwiejsze niż w przeszłości? Zawsze kalibrujesz model w oparciu o przeszłą historię. Zawsze istniało tłumienie wyborców, które w nieproporcjonalny sposób wpływało na osoby kolorowe i osoby, które z większym prawdopodobieństwem są Demokratami. To jest wycenione w modelach.

Jednak w większości stanów prawdopodobnie łatwiej jest teraz głosować niż kiedykolwiek wcześniej. Centrum Brennan co roku dokonuje spisu praw do głosowania, które przeszły w ubiegłym roku. I przez ostatnie kilka lat miałeś więcej praw prowokujących głosowanie niż przepisów dotyczących tłumienia wyborców, co jest inne niż w epoce od 2012 do 2016 roku. Więc prawdopodobnie łatwiej jest teraz głosować niż w przeszłości. A to może potencjalnie pomóc Demokratom.

Miliony zwracają się do Vox, aby zrozumieć, co się dzieje w wiadomościach. Nasza misja nigdy nie była ważniejsza niż w tej chwili: wzmacniać poprzez zrozumienie. Wkłady finansowe naszych czytelników są kluczową częścią wspierania naszej pracochłonnej pracy i pomagają nam zapewnić bezpłatne dziennikarstwo dla wszystkich. Rozważ wniesienie wkładu do Vox już dziś, aby pomóc nam zachować naszą pracę bezpłatną dla wszystkich.

Najlepsze automaty
Wysokie kursy plus darmowe spiny
5000 bonusu powitalnego
5000 bonusu powitalnego
Wysokie kursy plus darmowe spiny